Wołanie Anioła

Wołanie Anioła

W odpowiedzi Ernestowi Bryllowi na jego wiersz „Aniele Stróżu mój…” z tomiku „nie proszę o wielkie znaki”

Spotkałem Anioła rankiem.
Twarz miał wymiętą i bladą.
Skrzydła miał całkiem obdarte.
A mówił, że da jeszcze radę.

Aniele, mój stróżu niebieski.
Aniele, mój stróżu nad stróże.
Aniele, gdy żywot tak pieski,
nie trzeba minuty mi dłużej.

Wołałem Anioła nocą.
I przyszedł wyspany, zdrowy.
Skrzydełka nowe się złocą.
A przecież jam nie gotowy.

Aniele, mój stróżu niebieski.
Aniele, mój stróżu nad stróże.
Aniele, choć żywot tak ciężki,
daj pożyć mi chociaż rok dłużej.

Wołałem Anioła za dnia.
Wołałem całkiem na próżno.
Nie przyszedł. Zgasła pochodnia.
Za wcześnie? Raczej za późno.

Aniele, mój stróżu niebieski.
Aniele, mój stróżu nad stróże.
Aniele, zdobiący gdzieś freski.
Nie czekaj. Nie siądę na górze.

Bydgoszcz, 11 lipca 2017 r.,

Pióro

 

Milton Ha

W załączeniu do posta, skan wiersza Ernesta Brylla zatytułowanego „Aniele Stróżu mój…” z tomiku „nie proszę o wielkie znaki”.

ximg102

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s