Trzy kamienie fundamentu

Trzy kamienie fundamentu

W odpowiedzi Ryszardowi Częstochowskiemu na jego wiersz „Zamówienie” z tomiku „Gorące masy powietrza”

Jeden, drugi, czy trzeci wiersz.
Chcesz napisać i pójść, lecz wiesz,
że ten głaz, co upadł u drzwi,
wciąż tam tkwi.

Czas już jednak, sam dobrze wiesz,
żeby pierwszy napisać wiersz,
bo się w proch obrócił ten głaz
pierwszy raz.

Potem drugi, trzeci i znów.
Wiersze spłyną z krainy snów,
a ty będziesz znów słowa kradł
spoza krat.

Nie pochopne słowa, nie złe.
Najważniejsze. Takie jak te,
które kiedyś, mimo że strach,
ktoś na drzwiach.

Śpij spokojnie. Fundament jest.
Choćby tylko na głazach trzech.
Wiara spali nadziei drwa.
Miłość da.

Bydgoszcz, 13 lutego 2018 r.,

© Wojciech Majkowski

PióroMilton Ha

img039

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s