Miasto

Miasto

Miasto jak poszarpana chusta.
Jak płaszcz wielekroć cerowany.
Piotrkowska, która dziwnie pusta,
a przecież kiedyś gwar był na niej.

Jak rany odniesione w wojnach.
Jak utracone w boju życie.
Jak to mieszkanie, co na Chojnach.
Gdzieś jest, a jakby już w niebycie.

Chodniki z popękanych płytek.
Ulice kiepsko brukowane.
Rynsztoki, wozy bladym świtem.
Tramwaj dudniący gdzieś za bramą.

Ludzie. Tysiące różnych twarzy.
Kościoły, cerkiew i bożnice.
I milion niespełnionych marzeń,
pozostawionych na ulicy.

Wciąż szukam Łodzi, której nie ma.
Zaglądam w bramy, co odeszły.
I pachnie krwią znaczona ziemia
a czas, co płynie, to czas przeszły.

Bydgoszcz, 3 lipca 2017 r.,

Pióro

 

Milton Ha

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s